Klipschorn back to 70’s

Odkąd pamiętam muzyka była dla mnie bardzo istotna, wiele mogło dla mnie nie istnieć ale muzyka zawsze musiała być przy mnie. Ostatnio odwiedziliśmy sklep Koris znajdujący się w Poznaniu, mieliśmy tam nakręcić film o rocznicowych kolumnach Klipschorn. Model tych kolumn nieprzerywanie jest produkowany od lat 40 XX w. Są wielkie, ciężkie a swoim dźwiękiem zachwyciły mnie nie do opisania. Cudowne uczucie i wrażenie foniczne sprawiały, że ciężko było się od nich oderwać. Tylko przy sprzęcie takiej klasy można powiedzieć, że się „obcuje z muzyką” bo brzmienie przywoływało obraz nie tylko stojących naprzeciw muzyków, ich dźwięk sprawiał, że wtapiałem się w postać jednego z nich. Uczucie wręcz narkotyczne!

_OJJ9961 kopia

Obejrzyjcie film i zdjęcia, które mimo iż nie są w stanie przekazać emocji o jakich pisałem to liczę, że zachęcą was do znalezienia okazji by dopaść te cuda, posłuchać na żywo i odpłynąć tak jak ja odpłynąłem.

_MG_0083 kopia

Tak więc, w kwietniu mam urodziny, prezent już wypatrzony, wystarczy kupić i zapakować. Proste!

 

Sergiusz Sachno w Smoszewie

 

Smoszewski Festiwal Kultury kontynuuje swoje spotkania rozpoczynając 2017 rok wernisażem Sergiusza Sachno „Aktorzy”.

Sergiusz Sachno – specjalizuje się w fotografii portretowej, teatralnej, mody i ogólnie reklamowej. Jest autorem licznych plakatów, okładek płytowych, książkowych i programów teatralnych.

Sergiusz to również mój nauczyciel ze Związku Polskich Artystów Fotografików i wspaniały znajomy, który niejednokrotnie wspierał mnie dobrą radą, konstruktywną krytyką oraz nietuzinkowym podejściem w dalszym rozwoju.

 

Poza wystawą obejrzeliśmy doskonały spektakl „Mąż i Żona” Aleksandra Fredry w wykonaniu Kompanii Teatralnej Mamro, to komedia erotyczna z przewagą scen łóżkowych, opowiadająca o perypetiach żony i męża, kochanki i kochanka. A tak w telegraficznym skrócie to fredrowska historia w Smoszewie.

Kompania Teatralna Mamro powstała w czerwcu 2004 roku w Białołęckim Ośrodku Kultury w Warszawie, w którym działa do dziś. Skupia studentów, byłych studentów, niedoszłych studentów, wiecznych studentów oraz osoby całkowicie normalne. Próbuje nimi kierować Grzegorz Reszka pełniąc funkcję kierownika artystycznego i naczelnego wodza.

 

Na koniec ukołysał nas niesłychanie melodyjny Henry No Hurry.

HENRY NO HURRY!
To jednoosobowy projekt Wawrzyńca Jana Dąbrowskiego (Letters From Silence, Henry David’s GUN, Nocny SuperSam, Frozen Lakes), znanego także pod pseudonimem Henry David.
Jeden samochód, kilka instrumentów.
Bez pośpiechu, bez oczekiwań.
Sam ze sobą i swoimi “dziwactwami”.
Raz Henry a raz Harry.
Dr Jekyll i Mr Hyde.
Melodie z pogranicza gatunków singer-songwriter oraz indie-folk. Zarówno te znane z twórczości Letters From Silence czy Henry David’s GUN, jak również utwory autorskie oraz własne interpretacje kompozycji innych artystów.
Projekt na poły muzyczny, na poły podróżniczy i po trosze pisarski. Obwoźny zakład koncertowy odwiedzający z założenia miejsca małe, kameralne.
www.facebook.com/henrynohurry

 

Jeśli jeszcze nie mieliście okazji odwiedzić Smoszewa i uczestniczyć w jego wydarzeniach kulturalnych, nic straconego z pewnością zaskoczą nas jeszcze nie jednym wydarzeniem, po prostu śledźcie ich fanpage: SmoszewskiFestiwalKultury

Bezprzewodowe głośniki, których w plener nie zabierzesz!

Tym razem w nasze ręce wpadł świetny zestaw bezprzewodowego kina domowego marki Klipsch. Dźwięk nas rozniósł tak jak cena! Za taki zestaw maksymalnie rozbudowany do 7.2 trzeba zapłacić w przybliżeniu 30 tys. złotych. Nie są to głośniki dostępne w sprzedaży na półce zwykłego sklepu z elektroniką, testowaliśmy je w firmie AudioPrestige, w której pracują specjaliści od adaptacji i programowania audiowizualnych przestrzeni.

Na zdjęciu poniżej Michał przygotowuje się oraz próbuje rozgryźć skomplikowaną plątaninę pilotów a tym czasem my…

2

… dostajemy głupawki.

3

4

Zastanawiacie się nad kupnem takich głośników? A może chcecie przygotować sobie fajną saklę? Odpowiedzi i inspiracje znajdziecie w naszym materiale!

Głośne wejście w 2017

Koniec roku to wysokie decybele więc tym razem wspólnie z TECHNIKARIUM dobraliśmy się do dźwięku, i to nie byle jakiego.

1_mg_9467W naszej pracy nie istnieje coś takiego jak zakaz palenie ale nie ma też przerwy na papierosa.

1_mg_9494Liczy się skupienie.

1_mg_9485Ważny gość.

1_mg_9492Stabilna postawa.

1_mg_9474Ale przede wszystkim dobra współpraca i zabawa.

2017 już nas usłyszał usłyszcie i Wy!

 

Vlogujemy

Kończymy stary rok zaczynając nowy współpracą z TECHNIKARIUM. Technikarium to wizualna forma rzetelnych recenzji i opinii on-line. Będziemy tworzyć materiały krążące wokół tematyki elektronicznej. Znając nas nie zabraknie tam również wpisów humorystycznych.

Poniżej dwa świeże materiały kończące rok 2016! Do zobaczenia wkrótce!

 

Zima, mrok i magia świąt

Stało się! Nadciąga najczarniejszy miesiąc. Miałem cichą nadzieję, że może w tym roku zima o nas zapomni. Obudziłem się i wyjrzałem za okno a tam ekspansja płatków śniegu już trwała. Z chęcią zakopałbym się w jaskini z kołder i poduszek, z której wyciągnąć mógłby mnie jedynie głód lub zapach gorącej czekolady, ewentualnie grzańca. Odkręciłem grzejnik, zaparzyłem kawy, włączyłem radio a tam BLACK FIDAY na każdej częstotliwości. Gorszym od mrozu są natarczywe reklamy i oczywiście tłumy w marketach. Szkoda, że nie jestem niedźwiedziem może robienie zdjęć kudłatą łapą z długimi pazurami nie przychodziłoby mi łatwo, za to mógłbym przespać całe to szaleństwo. Same święta są całkiem przyjemne choć czuję się jak shogun z taktycznej gry komputerowej gdy przychodzi do planowania i do ostatecznej batalii. Najpierw tam, później tu, w zeszłym roku byliśmy u tych więc w tym trzeba do tych. Oddział za mną idziemy do sklepu, ty atakujesz lewą flankę z ozdobami ja prawą z czymś tam innym, za godzinę spotkamy się pod gorejącą ladą wyzysku (przy kasie), gdyby coś poszło nie tak ustaw radio na kanał alfa i melduj, no i pamiętaj omijaj ruchome piaski promocji!

W każdym razie jak co roku trzeba będzie to wszystko przeżyć. Więc dobra mina, śmieszny gif i naprzód, do boju!

1maly

Przetwory Warszawskie

Są takie dni w roku gdy należy odwiedzić rodzinę. Wiąże się z tym ciekawe zjawisko – wraca się ciężej – chodzi mi tu o produkty spożywcze. Śmieją się, że tylko Słoiki zwożą słoiki jednak moim zdaniem to nie prawda. Te szczelnie zamknięte słodkie, kwaśne, konserwowe, małosolne i inne takie przetwory (które smakiem przenoszą nas do czasów dzieciństwa, gdzie charakterystyczny „pyk” zassanego wieczka jest niczym magiczna inkantacja rozpoczynająca nasze doznania smakowe) nie wiążą się jedynie z przyjezdnymi. Ten kto nie zasmakował domowych wyrobów nie zna życia bo to co można kupić w sklepie ma się nijak do prawdziwości smaku. Przywozimy je bo są lepsze i smaczniejsze, choć niezaprzeczalnym faktem jest to, że odległość zwiększa masę zwrotną tudzież powrotną stąd zapewne wzięło się określenie przyjezdnych jako Słoiki.

Jednak moje skojarzenie przeszło inną metamorfozę. Gdy tak słuchałem otoczenia, opowieści, historii i sentymentalnych westchnień odnośnie Warszawy ktoś przyniósł słoik dobrej zagrychy. Naprawdę doskonały domowy produkt. Pomyślałem, że to fantastyczne móc coś zamknąć w taki sposób, że po upływie miesięcy czy lat wygląd i smak się nie zmienia. Gdyby można było tak samo zrobić ze wspomnieniami. Zachować nie tylko ich obraz ale również smak i zapach. A przy specjalnych okazjach otwierać je i konsumować we wspólnym gronie by każdy mógł ocenić ten rzeczywisty produkt a nie same słowa. I tak moja pokręcona logika zaprowadziła mnie do zakonserwowania kawałka Warszawy. Są to trzy rodzaje konserwacji: miejsca, które się nie zmieniły, które uległy zmianie oraz te których już nie ma.

sloik1

sloik2

sloik3

sloik4

sloik5

sloik6

 

 

BLIKRADY: KALIBRACJA MONITORA

Kalibracja monitora jest podstawową i cholernie ważną rzeczą w dziedzinie wizualnej. Niestety szukając informacji w internecie w większości trafia się na fotofanatyków, który opisy kalibracji, ich złożoność i właściwe wykonywanie raczej zniechęca początkującego czy średnio zaawansowanego fotografa. Oczywiście ich wpisy są bardzo słuszne jednak przydadzą się dopiero gdy będziecie mieli konkretny monitor i właściwie przygotowane miejsce do pracy. Postanowiłem podejść do tematu inaczej. Wiem, że nie wszyscy posiadają konkretne ekrany firm Nec czy Eizo.

W kilku punktach opiszę co należy zrobić by uniknąć przykrych rozczarowań przy wydrukach oraz jak ułatwić sobie pracę dzięki kalibracji.

Dla czego należy kalibrować monitor?

Monitory fabrycznie ustawione są do pracy biurowej, czyli świecą w opór, mają podciągnięty kontrast, chłodny balans bieli i zmniejszony zakres tonalny. Wszystko po to by podczas pracy w biurze gdy słońce świeci mocno za oknem dało się pracować w programach tekstowych. Żaden z tych elementów nie pomaga w postprodukcji.

Czy warto kalibrować monitor? Istnieje przeświadczenie, że kalibrować należy wyłącznie monitory wysokiej klasy bo innym to i tak nic nie daje. Guzik prawda, żyjemy w czasach mocno zaawansowanych technologii i nawet monitory w laptopach ze średniej półki (za ok. 3500 zł) nie są tak tragiczne. To samo tyczy się monitorów stacjonarnych. Oczywiście efekt nie będzie tak doskonały jak wymagają tego onanizatorzy sprzętowi jednak da możliwość znacznie wygodniejszej pracy a przede wszystkim skoryguje w znacznym stopniu wydruk z tym co widzimy na monitorze.

Jak kalibrować monitor?

Niezbędne urządzenie to kalibrator. Ja używam i1 Display Pro urządzenie to kosztuje ~900 zł.

i-x-rite-i1display-pro

Po zainstalowaniu oprogramowania należy je zaktualizować aby zwiększyć bazę monitorów. A dalej:

k1

Kliknij 1 później 2.

k2

1. Wybierz rodzaj monitora, zazwyczaj program podpowiada najlepszy wybór. Jeśli nie znajduje musisz wybrać ręcznie, szukaj w specyfikacji opisu o rodzaju matrycy.
2. Punkt bieli D65 to optymalny wybór.
3. Luminancja, między 120 a 160 (120 gdy pracujesz w stałym, średnio oświetlonym pomieszczeniu, 160 dla laptopa, z którym podróżujesz).
Resztę parametrów pozostawiamy bez zmian. Kliknij strzałkę NEXT

k3

1. Pozostaw Bradford (default)
2. Dla lepszych monitorów wybierz Version 4
3. Dla lepszych monitorów wybierz Matrix based.
(wybór ustawień dla lepszych monitorów użyty przy gorszych wcale nie polepszy jakość kalibracji a wręcz przeciwnie, pisząc słabsze monitory mam na myśli typowo biurowe o małej rozdzielczości, przestrzeni barw (odwzorowaniu Adobe RGB) jak Iiyama za 500 zł). Kliknij strzałkę NEXT.

k4

1. Tu mamy odwrotną sytuację lepsze monitory nie potrzebują bardzo szczegółowego wzornika, moim zdaniem uniwersalnym jest wybór trybu Medium. Kliknij strzałkę NEXT.

k5

1. Zaznacz opcję automatycznego ustawiania parametrów przez program.
2. Podłącz i1 i kliknij przycisk Start Measurement. (często po podłączeniu i1 program na Windowsie potrafi się „wywrócić”, nie odłączając i1 ponownie uruchom program i powtórz czynności).

i1display-pro_03

Postępuj zgodnie ze wskazówkami, przyłóż i1 do ekranu i dostosuj jasność do wybranego przez siebie poziomu luminancji.

k6

1. Nazwij plik kalibracji.
2. Zapisz go.

k7

Kliknij Before aby zobaczyć jak wyglądał twój ekran przed kalibracją.

k8

Kliknij After aby zobaczyć jak wygląda twój ekran po kalibracji.

k9

Możesz też sprawdzić jakiej jakości jest twój monitor, im mniejsza rozbieżność między RGB tym lepiej.

Jak świeci mój monitor?

Dzięki programowi i urządzeniu i1 możesz też sprawdzić jak świecą konkretne partie twojego monitora. Warto jest wiedzieć która z części świeci słabiej od reszty, dzięki temu wiesz gdzie należy wziąć poprawkę podczas postprodukcji.

k11

Kliknij 1 później 2.

k12

Wybierz opcję 3×3 Grid i kliknij strzałkę NEXT.

k13

Kliknij Start Measurement.

k14

Pojawi się plansza z 9 miejscami. Przyłóż i1 tam gdzie program wskaże ci miejsce jego obrysem i kliknij next.

k15

Po zakończeniu otrzymasz taki oto wykres z informacją o luminacji poszczególnych partii.

Jak często należy kalibrować monitor?

Teoretycznie nie rzadziej jak raz na miesiąc. Jednak wszystko zależy od jakości monitora oraz tego czy jest nowy czy już trochę świeci. Wyświecone monitory rozkalibrują mniej niż taki świeżo wyjęty z pudełka. O ile sam przypadkowo go nie rozkalibrujesz to do podstawowych potrzeb taka kalibracja powinna ci wystarczyć na jakieś 6 miesięcy.

Na co warto zwrócić uwagę po kalibracji?

Przede wszystkim by samemu nie rozkalibrować profilu, nie rozjaśniać, nie zmieniać profili. Jeśli chodzi o system OS X to stworzony profil jest podpięty pod wszystkie aplikacje co do Windowsa jest inaczej. Galeria obrazów systemu Windows nie wykorzystuje stworzonego profilu więc zdjęcia w niej oglądane będą ciemne i kontrastowe bez gładkich przejść tonalnych. Dlatego polecam instalację programu IrfanView. Poniżej przykład widziany przez galerię Windowsa oraz przez Irfana/czyli to jak będzie wyglądał wydrukowany plik.

k16

Tak widzi Windows.

k17

Tak widzi IrfanView.

Jeśli masz pytania lub chciałbyś skalibrować swój monitor pisz do mnie.

 

11 listopada 2016

Fotografia jest subiektywna a relacja jednej osoby w kilkutysięcznym marszu jest osobistym doznaniem widza uczestniczącego w tym a nie innym punkcie wydarzenia. Nie będę mówił, że cały marsz był taki a nie inny opiszę swoje odczucia z konkretnego miejsca.

_ojj2102

Drodze na marsz towarzyszyli nam inni nieznani dotąd uczestnicy. Szliśmy od strony praskiej, im bliżej stadionu się znajdowaliśmy tym więcej osób zmierzało w tę samą stronę. Rozmawiali bez skrępowania na najświeższe tematy różniące społeczeństwo, a ich poglądy przychylne były ograniczaniu wolności drugiego człowieka.

Gdy mijaliśmy Sogo znaleźliśmy przykład na to co należy robić gdy parkujesz samochód na drodze marszu!

_ojj2123

14:04 dotarliśmy do ronda gen. Charlesa de Gaullea, marsz widać ruszył punktualnie i zbliżał się w naszą stronę. Zaczął padać śnieg. Peleton prowadziła Husaria.

_ojj2125Z początku wkradł się jakiś delikatny chaos trochę wrzasków ze strony ochrony marszu, drobna nerwówka i tyle. Nie zabrakło też transparentów.

_ojj2132

_ojj2137Uczestnicy napierali coraz silniej.

_ojj2141Okrzyki i strzały petard niektórych zmobilizowały do oddalenia się.

_ojj2117Opanowana pomoc lekarska skrolowała dalej facebooka.

_ojj2144W sumie to każdy znajdował dla siebie zajęcie.

_ojj2140Gdy byliśmy na środku mostu Poniatowskiego, wszyscy się trochę uspokoili.

_ojj2147

ezgif-com-resize-2

Jednak po chwili część naszych rodaków celebrujących święto narodowe przeobraziło się.

_ojj2149

_ojj2153

_ojj2151Zrobiło się trochę dymu, widać dostali marne kieszonkowe bo dosyć skromnie byli zaopatrzeni. Każdy dupek prowodyr musi mieć własnego clowna do przyklaskiwania tak też było.

ezgif-com-resize

_ojj2175

_ojj2169

_ojj2172Poleciało parę petard, trochę pokrzyczeli. Gdy przeszliśmy przez most znowu się uspokoiło.

_ojj2157

_ojj2181Wielu nas!

ezgif-com-resize-3

_ojj2191

_ojj2211Doszliśmy do miejsca gdzie Husaria miała się odłączyć, zanim to jednak zrobiła dopilnowała by nie było głupich wybryków.

_ojj2195

_ojj2206Opisując moje odczucia w kilku zdaniach, jest lepiej ale w dalszym ciągu nie jest to godna parada ku czci tak ważnego święta. Z jednej strony czujesz się szczęśliwy świętując i idą razem z innymi a z drugiej dyszy ci na kark jakiś niepokój.

Takie odczucie widać też ze strony organizatorów niby jakieś grupy biorą udział w marszu, niby coś chce się zrobić by było pięknie jednak z obawy o konsekwencje ewentualnych chuliganów wszystko traci werwę. Chuligani też nie mają lekko, chcieliby coś nawywijać jednak boją się dobrze zorganizowanych grup porządkowych. Szkoda, że sami nie wiemy czego oczekujemy po tym wydarzeniu. Ale jestem dobrej myśli, już za cztery lata, już za cztery lata…