Zima, mrok i magia świąt

Stało się! Nadciąga najczarniejszy miesiąc. Miałem cichą nadzieję, że może w tym roku zima o nas zapomni. Obudziłem się i wyjrzałem za okno a tam ekspansja płatków śniegu już trwała. Z chęcią zakopałbym się w jaskini z kołder i poduszek, z której wyciągnąć mógłby mnie jedynie głód lub zapach gorącej czekolady, ewentualnie grzańca. Odkręciłem grzejnik, zaparzyłem kawy, włączyłem radio a tam BLACK FIDAY na każdej częstotliwości. Gorszym od mrozu są natarczywe reklamy i oczywiście tłumy w marketach. Szkoda, że nie jestem niedźwiedziem może robienie zdjęć kudłatą łapą z długimi pazurami nie przychodziłoby mi łatwo, za to mógłbym przespać całe to szaleństwo. Same święta są całkiem przyjemne choć czuję się jak shogun z taktycznej gry komputerowej gdy przychodzi do planowania i do ostatecznej batalii. Najpierw tam, później tu, w zeszłym roku byliśmy u tych więc w tym trzeba do tych. Oddział za mną idziemy do sklepu, ty atakujesz lewą flankę z ozdobami ja prawą z czymś tam innym, za godzinę spotkamy się pod gorejącą ladą wyzysku (przy kasie), gdyby coś poszło nie tak ustaw radio na kanał alfa i melduj, no i pamiętaj omijaj ruchome piaski promocji!

W każdym razie jak co roku trzeba będzie to wszystko przeżyć. Więc dobra mina, śmieszny gif i naprzód, do boju!

1maly

0 comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *